Akcja humanitarna Motorowców na Kresach

Za nami kolejna akcja humanitarna na Kresach. Delegacja kibiców Motoru odwiedziła polskie rodziny na co dzień mieszkające na Ukrainie. Dzięki wsparciu wielu kibiców Motoru mogliśmy przygotować m.in. paczki żywnościowe, które trafiły do najbardziej potrzebujących Polaków. Do akcji włączyli się też Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych oddział w Lublinie, Fundacja pod Damaszkiem oraz Instytut Dziedzictwa Żołnierzy Wyklętych i Osób Represjonowanych. Wszystkim, którzy włączyli się w akcję, serdecznie dziękujemy! Poniżej przedstawiamy relację jednego z uczestników wyjazdu na Kresy.

„Nasza wizyta była krótka, ale bardzo intensywna. Po przybyciu do Strzelczysk i przywitaniu się z mieszkańcami od razu włączyliśmy się w pomoc ekipie Śląska, która od kilku dni była już na miejscu. Wspólnie rozpoczęliśmy przygotowania do wyjazdu z darami do mieszkańców okolicznych wiosek. Odwiedziliśmy siedem domów, po czym podzieliliśmy się na dwa zespoły. Pierwszy ruszył z pomocą do kolejnych rodzin, natomiast pozostali zajęli się przygotowywaniem następnych paczek, które miały zostać rozwiezione kolejnego dnia.

Po całym dniu pracy zostaliśmy zaproszeni na kolację do jednego z mieszkańców. Wcześniej pomagaliśmy również w przygotowaniach do zaplanowanych na następny dzień obchodów Święta Wojska Polskiego. Po kolacji część osób udała się do miejsc noclegowych zapewnionych przez mieszkańców Strzelczysk. My natomiast w cztery osoby pojechaliśmy na cmentarz do pobliskich Mościsk, gdzie znajdują się groby polskich żołnierzy. Oddaliśmy hołd poległym i wróciliśmy do bazy wypadowej, aby pożegnać się z ekipą Śląska. Dla nas był to już koniec wyjazdu i ruszyliśmy w drogę powrotną do Polski. Ekipa Śląska pozostała natomiast na miejscu – następnego dnia udała się do Lwowa na kolejne obchody, a także kontynuowała pomoc Polakom mieszkającym w okolicznych miejscowościach.

Podczas wizyt w domach mieliśmy okazję poznać wiele osób i wysłuchać ich historii. Szczególnie zapadło nam w pamięć spotkanie z 86-letnim mężczyzną, który opowiedział nam historię polskich żołnierzy. Pamiętał, jak zostali zamordowani, a ich ciała zakopano w pobliżu drogi. Po kilkudziesięciu latach, podczas prac związanych z budową drogi, odnaleziono ich szczątki. Zostały one następnie pochowane na pobliskim cmentarzu w Lipnikach.”

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim tym, którzy regularnie pomagają Polakom mieszkającym za wschodnią granicą! 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*